W XVI wieku (i tak było do końca XIX stulecia) w Kielcach istniała tylko jedna parafia kolegiacka Wniebowzięcia NMP. Przy niej pobożny wikary, ks. Maciej Obłomkowicz, postanowił założyć bractwo różańcowe. W styczniu 1626 roku uzyskał stosowną zgodę prowincjała dominikanów o. Tomasza Różańskiego. Bractwo rozpoczęło działalność 1 marca. Uroczystości przewodniczył bp Marcin Szyszkowski. Wzięli w niej udział kanonicy kieleccy i krakowscy oraz wikariusze kolegiaccy. Licznie też uczestniczyli parafianie. Pierwszego dnia do bractwa wstąpiło 535 osób. Z biegiem czasu przybywało członków i tak w ciągu stu lat w prowadzonej od początku księdze brackiej zapisanych zostało 7020 nazwisk.
Do konfraterni mogli należeć wszyscy – duchowni i świeccy, wykształceni i niepiśmienni, bogaci
i biedni, zajmujący stanowiska urzędnicze i prosty lud, żywi i zmarli. Tak, można było zgłosić osobę już nieżyjącą – zgłaszający zobowiązywał się odmawiać różaniec za osobę zmarłą. Bractwo otwarte było także na osoby spoza parafii i można tu znaleźć czcicieli Maryi np. z Leszczyn, Zagnańska i tak odległych stron jak Sandomierz, Śląsk czy Ukraina.
Na długiej liście członków bractwa wpisanych jest wielu znamienitych ówczesnych kielczan. Byli to znani i zasłużeni kanonicy kieleccy: ks. Erazm Preiss, ks. Antoni Brygierski czy ks. Maciej Obłomkowicz, którego założenie bractwa różańcowego nie było jedyną zasługą dla Kielc. Wymienić też tu można profesorów szkoły i seminarium duchownego, osoby obsługujące dwór biskupi, organistów i kapelmistrzów kolegiackich. Członkami zostawali starostwie, burmistrzowie, wójtowie, landwójtowie i rajcy kieleccy. Są także przedstawiciele świata sztuki – malarze i złotnicy. Wśród członków znajdziemy reprezentantów wszystkich zawodów, jakimi zajmowali się kieleccy mieszczanie. Do bractwa wstępowały całe rodziny.
Na czele konfraterni stał promotor, wspomagany przez wicepromotora. Kierował on zarządem, przyjmował nowych członków oraz zwoływał tzw. schadzki, na których omawiano najważniejsze sprawy dotyczące bractwa. Lista członków zarządu była długa. W jego skład wchodzili: przeor, zarządzający majątkiem brackim i kontrolujący życie jego członków, oraz zastępca przeora, który opiekował się ołtarzem brackim. Opiekę nad samym wizerunkiem Matki Bożej sprawował promotor obrazu. Członkami byli też seniorzy, tę funkcję najczęściej pełnili starosta i wójt. Dalej konserwatorzy zajmujący się poszczególnymi sprawami bractwa, pisarz oraz jałmużnicy kwestujący podczas świąt i jarmarków. Zebrane przez nich datki dwóch prokuratorów rozdzielało między potrzebujących. Ich zadaniem była też opieka nad chorymi członkami bractwa. Porządku podczas nabożeństw pilnowali marszałkowie i chorążowie. Obraz podczas procesji nosili protatorzy. Co ciekawe, kobiety tworzyły osobny zarząd z identycznymi urzędami.
Do obowiązków bractwa należało przede wszystkim odmawianie różańca odpowiednio: w poniedziałki i czwartki część radosną, we wtorki i piątki część bolesną, a w środy i soboty chwalebną. W niedzielę wszyscy członkowie zbierali się przed ołtarzem Matki Bożej na wspólną modlitwę. Uczestniczyli w procesjach parafialnych i odpuście. Do sprawowania kultu bractwo miało własne naczynia
i szaty liturgiczne, srebrny krzyż
i lichtarze. Podczas procesji nosili chorągwie i obrazy. Miedziane bębny wykorzystywali „do rąbienia w czasie odpustu”.
Mieli pod opieką ołtarz znajdujący się w południowej nawie kolegiaty. Umieszczony w nim obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem (czczony do dziś wizerunek Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej) ufundował mieszczanin krakowski pełniący funkcję audytora Sądu Biskupiego Wojciech Piotrowski. Obraz szybko zyskał sobie miano cudownego, o czym świadczyły liczne wota w postaci korali, pierścieni, a także złotych i srebrnych odlewów serc, rąk czy nóg. Lista ofiarodawców jest bardzo długa. W 1636 roku ks. Stanisław Pancerius przyozdobił wizerunek srebrną sukienką ze złotymi kwiatami, a właściciel kuźni Walenty Duracz i jego żona Zofia ofiarowali Maryi i Dzieciątku korony. Nowy ołtarz istniejący do dziś ufundował w 1729 roku bp Konstanty Felicjan Szaniawski. Ołtarz ozdabiano ofiarowanymi przez członków bractwa obrusami i firankami.

Bractwo różańcowe dzięki żywej wierze swoich członków prężnie się rozwijało. Rósł też kult Matki Bożej Różańcowej. Spowodowało to, że odpust, przypadający na uroczystość Wniebowzięcia NMP, przeniesiono na pierwszą niedzielę października.
W 1918 roku przy katedrze kieleckiej zaczęły powstawać Kółka Żywego Różańca, co spowodowało, że po trzystu latach działalność bractwa powoli zaczęła zanikać.
Opracowała Marzena Nosek TPK