W niedzielę 29 marca zaprosiliśmy na spacer po ulicy Sienkiewicza. Została ona zaprojektowana w 1821 r. Zaczynała się przy placu z gmachem Leonarda i dochodziła do Silnicy. Początkowo nosiła nazwę Konstantego, oczywiście na cześć ówczesnego namiestnika cara rosyjskiego w Królestwie Polskim. Potem nazwy się zmieniały, nigdy jednak nie obejmując całej ulicy. Dopiero w 1919 r. jej patronem został Henryk Sienkiewicz. Z biegiem lat była powoli zabudowywana.
U jej początku, po lewej stronie stoi budynek kościoła. Obecnie pełni funkcje Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego św. Trójcy oraz jednocześnie Ekumenicznej Świątyni Pokoju. Zaprojektowany został w 1835 r. przez ówczesnego architekta gubernialnego Karola Meyzera. Parafii ewangelickiej został przekazany do sprawowania kultu w 1837 r.

Naprzeciwko świątyni w 1909 r. architekt miejski Józef Gidlewski postawił niedużą elegancką kamienicę. Dziewięćdziesiąt lat później dobudowano do niej nowoczesny budynek, przeszklony i z ogrodem na dachu.

Idąc dalej zwróćmy uwagę na dwa przylegające do siebie obiekty. To hipoteka i poczta. Co ciekawe pełnią one swoje funkcję od momentu powstania, czyli pierwsza z nich od 1824 r. druga – 1830 r.
Za budynkiem poczty ulica Sienkiewicza rozszerza się, tworząc niewielki plac. Wokół niego w latach pięćdziesiątych XX w. wybudowano, w zamyśle wielkomiejską, tzw. Sienkiewiczowską Dzielnicę Mieszkaniową. Przez długie lata, zamknięty kilka lat temu mieścił się tu sklep z elegancką, drogą odzieżą dla pań – Gallux. Narożniki budynków okalających plac ozdobione zostały wizerunkami literatów związanych z Kielecczyzną, wykonane w technice sgraffito.

Kolejny nowoczesny, przeszklony budynek został przebudowany i to nie raz. Jest on częścią ciągnącej się od ulicy Dużej posesji. Kiedy powstał w zupełnie innym kształcie mieścił pierwszą w Kielcach salę teatralną zwaną Teatrem Lardellich. Potem wielokrotnie przebudowywany zmieniał też pełnione funkcje.

Między ulicą Dużą a Małą znowu Sienkiewicza się rozszerza. Po wojnie stojące tam parterowe domy zostały wyburzone. W nich przed wojną mieściły się liczne sklepy i zakłady usługowe, co razem stanowiło swoiste centrum handlowe miasta, a w kamienicy stojącej do dziś swój świetnie zaopatrzony sklep kolonialny prowadzili bracia Kotowscy.

Zwrócę uwagę na jeszcze dwa ważne w krajobrazie miasta gmachy.
W styczniu 1879 r. kielecka publiczność po raz pierwszy zasiadła w wytwornej sali teatru Ludwika. Wielki, zaprojektowany przez architekta Franciszka Ksawerego Kowalskiego, budynek był nie tylko przybytkiem kultury, ale także hotelem z 46 pokojami, a w podwórzu były stajnie i wozownia. Hotelowi goście skorzystać mogli także z zakładu restauracyjnego.

Dwadzieścia lat później naprzeciwko powstał funkcjonujący do dzisiaj hotel Bristol. Do dyspozycji gości były 42 dobrze wyposażone pokoje oraz łazienki z prysznicami, co na ówczesne czasy było nie lata luksusem. W hotelu mieściła się słynąca z doskonałej kuchni restauracja.



Spacer prowadził Krzysztof Myśliński TPK
Na drugą część ulicy Sienkiewicza zaprosimy niebawem.
Opracowanie Marzena Nosek TPK
Zdjęcia: Elżbieta Woźniczka i Marta Bilska