Człowiek, który uwierzył w Kielce
Stanisław Staszic urodził się w 1755 roku w Pile. Już od najmłodszych lat zdradzał niezwykłą ciekawość świata i pasję do nauki. Był pilnym i zdolnym uczniem, co szybko otworzyło mu drogę do studiów zagranicznych. Około 1771 roku wyjechał do Lipska, a następnie do Getyngi, gdzie studiował fizykę i nauki przyrodnicze. Kolejnym etapem jego edukacji był Paryż – jedno z najważniejszych centrów naukowych ówczesnej Europy. To tam szczególnie zainteresował się geologią i geognozją, dziedzinami, które miały zaważyć na jego późniejszej działalności.
Zdobywaną wiedzę Staszic weryfikował w praktyce, prowadząc badania w Alpach i Apeninach. Analizował budowę gór i układ warstw skalnych, kładąc podwaliny pod nowoczesne badania geologiczne. Do kraju powrócił w 1773 roku, już jako uczony o ugruntowanej pozycji i jasno sprecyzowanych zainteresowaniach badawczych.
Kilka lat później Staszic przyjął święcenia kapłańskie – decyzję podyktowaną bardziej wolą matki niż własnym przekonaniem. Jak sam zapisał, uczynił to z wdzięczności i przywiązania. Nie był jednak gorliwym duchownym. Jego prawdziwym powołaniem pozostawała nauka. Skupił się na badaniach geologicznych Karpat, których zwieńczeniem była opublikowana w 1805 roku praca „O ziemiorództwie gór w dawnej Sarmacji”.
Autorytet naukowy przyniósł mu miejsce w gronie założycieli Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a wkrótce także funkcję jego prezesa. Równolegle Staszic działał w Izbie Edukacyjnej, gdzie przeprowadzał reformy szkolnictwa. W 1810 roku objął stanowisko Radcy Stanu – jedno z najwyższych urzędniczych stanowisk w ówczesnym państwie. Po kongresie wiedeńskim i zorganizowaniu rządu Królestwa Polskiego Staszic utrzymał stanowisko Radcy Stanu oraz mianowany dyrektorem generalnym Wydziały Przemysłu, Handlu i Kruszców w Rządowej Komisji (odpowiednik ministerstwa) Spraw Wewnętrznych oraz dyrektorem Komisji Wychowania Publicznego i prezesem Komisji egzaminacyjnej.
To właśnie Ziemia Kielecka stała się jednym z najważniejszych obszarów jego działalności. Bogactwo surowców naturalnych Gór Świętokrzyskich – rud żelaza, ołowiu, miedzi i srebra – sprawiło, że Staszic widział tu przyszłość nowoczesnego przemysłu. W Kielcach ulokowano Zarząd Górniczy, a następnie Dyrekcję Główną Górniczą, bezpośrednio mu podległą.

Aby rozwijać przemysł, potrzebni byli wykwalifikowani specjaliści. Dlatego 20 lutego 1816 roku Staszic powołał Szkołę Akademiczno-Górniczą, mieszczącą się w dawnym pałacu biskupim. Była to pierwsza polska wyższa uczelnia techniczna. Wykładali w niej wybitni specjaliści w większości sprowadzeni z Saksonii: Jan Ullman (dyrektor), W. Lempe, który uczył matematyki i mechaniki, Pusch –geognozji i geologii, Graff – górnictwa, Tomaszewski – mineralogii. Dyrekcja Główna dokończyła rozpoczętą w 1814 r. budowę huty w Białogonie, która miała przetwarzać ołów i miedź oraz odciągać srebro z obu tych metali. Przy hucie utworzono pobiernie, w której pod kierunkiem Kadena uczniowie Szkoły Akademiczno-Górniczej uczyli się i w praktyce oznaczali procentową zawartość badanych rud. Obok huty wybudowano walcownie blach ołowianych, miedzianych, cynkowych, młotownię i laboratorium technologiczne. W księdze wizyt zakładu białogońskiego pod datą 29 lipca 1819 r. zachował się własnoręczny wpis Staszica: „Zwiedzając wszystkie zakłady górnicze, przy murowaniu walcowni i przy sprowadzaniu dla niej wód potrzebnych byłem przytomny”. W pobliżu Kielc uruchomiono ponownie kopalnie żelaza w Dąbrowie, na Szydłówku, w Miedzianej Górze i w okolicach Mójczy.
Staszic postrzegał Kielce jako centrum państwowej prowincji górniczej. Jego decyzje administracyjne przyciągnęły do miasta wykształconych ludzi i zapoczątkowały dynamiczny rozwój urbanistyczny. Powstał pierwszy dokładny plan miasta i wiążący się z nim projekt przestrzennego rozwoju miasta. Przystąpiono do częściowej regulacji Silnicy, a Karol Meyzer zaprojektował wzdłuż jej brzegu ciąg spacerowy (ten, niestety, nie został wtedy zrealizowany). Dotychczasowy zaniedbany ogród pobiskupi otwarto dla ludności, tworząc park miejski, zwany ogrodem spacerowym. Rozpoczęto brukowanie głównych ulic, a drogi wyprowadzające z miasta obsadzono drzewami. Zaczęły powstawać wtedy nowe ulice, np. pierwszy odcinek obecnej ulicy Sienkiewicza. Zadbano o Wzgórze Zamkowe z katedrą i byłym pałacem biskupim, pełniącym wówczas ważne funkcje administracyjne. Powstało też kilka eleganckich gmachów. Miasto zmieniało swe oblicze. Wzrastała też liczba mieszkańców.
Dobra passa Staszica zakończyła się w 1824 roku, gdy nadzór nad górnictwem przejął minister skarbu Ksawery Drucki-Lubecki. Ostatnie dwa lata jego życia to powolne odsuwanie go od wpływu na sprawy państwa. Zmarł 20 stycznia 1826 r., a jego pogrzeb wielką manifestacją. „Zwłoki Staszica przeniesione zostały do gmachu Towarzystwa Przyjaciół Nauk w skromnej, drewnianej trumnie, zgodnie z jego życzeniem. W dniu pogrzebu członkowie Towarzystwa wynieśli trumnę z doczesnymi szczątkami wielkiego męża na barkach swoich aż do placu Saskiego, skąd młodzież akademicka na zmianę poniosła je na miejsce wiecznego spoczynku na Bielany.
W całym mieście podczas żałobnego pochodu życie zamarło, sklepy i biura były pozamykane, a kilkadziesiąt tysięcy narodu pieszo odprowadziło na miejsce wiecznego spoczynku jednego z największych Synów Ojczyzny. Żal był powszechny i głęboki” (S. Cieszkowski, Stanisław Staszic. Filantrop, mąż stanu i uczony ur. 1755, zm. 1826 r. Zarys biograficzny w setną rocznicę zgonu. Biblioteka Domu Polskiego 1926).
Kielce do dziś pamiętają o swoim wielkim dobroczyńcy. Pomnik w parku miejskim, ulica jego imienia, tablice pamiątkowe, pomniki przy w szkołach i przed biblioteką Politechniki Świętokrzyskiej przypominają, że rozwój miasta i regionu w dużej mierze zawdzięczamy wizji i determinacji Stanisława Staszica.


Opracowanie: Marzena Nosek TPK